Log in

LO4: Miedary ogrywają Tęczę w dziwnych okolicznościach [FOTO]

  • Napisane przez Rafał Sacha
  • 1 komentarz

Nie będzie to typowa relacja, ale bardziej fotorelacja z meczu. Będzie można jeszcze przeczytać opinie pomeczowe…

 

Najważniejsza w meczu była końcówka spotkania, tym bardziej, że wynik brzmiał 0:0 i która tak naprawdę chyba wypatrzyła wynik meczu. W 69. minucie zawodnik Orła wychodził sam na sam z bramkarzem Tęczy. Ten wyszedł poza pole karne i zagrał piłkę ręką. Akcja trwała, a zawodnik gości wyłuskał tą piłkę i trafił do siatki. Sędzia jednak bramki nie uznał i pokazał bramkarzowi Tęczy  czerwoną kartkę. Spotkał się z falą krytyki piłkarzy z Miedar, bo bramka powinna być uznana, a bramkarz powinien dostać żółtą kartkę.

Mamy doliczony czas gry i wrzutkę z prawej strony boiska w pole karne Tęczy. Nadbiega zawodnik Orła  w kierunku bramki i uderza piłkę ręką, ta wpada do siatki i sędzia uznaje bramkę! Nieprawidłową i decydującą o wyniku… Dla mnie ręka była, zawodnicy Orła też mówili bo byli bliżej, że została strzelona ręką. Wynik 0:1 się utrzymał…

Oto wypowiedzi trenerów odnośnie ręki i meczu:

Radosław Orłowski (trener Tęczy): Przegrywamy na własne życzenie nie grając niczego szczególnego do przodu. Co z tego że mamy piłkę jak nasza nieporadność była tak duża że przeciwnik praktycznie w 11-tu wytrzymał mecz fizycznie i zadał cios w końcówce meczu. Pomijam fakt, że niewidomy nie powinien sędziować meczów, bo wszyscy na stadionie widzieli, że bramka zdobyta została ręką, co po chwili przyznali sami piłkarze Orła. To było jednak następstwo wielbłąda z przed 20 minut wcześniej i arbiter nie wytrzymał presji. Kolejny mecz na remis przegrywamy przede wszystkim przez brak własnej inicjatywy i pomysłu na grę w ataku.

Adam Krzęciesa (trener Orła): Mieliśmy swój plan na ten mecz, który był inny niż zwykle przez absencje 4 zawodników, którzy ostatnie mecze grali w pierwszej 11. Pojechało nas na mecz 12 zawodników z pola w tym kontuzjowany Wójcik, który zagrał tylko 10 minut i sam musiałem wejść na boisko. W pierwszej połowie chcieliśmy grać nisko i blisko siebie, żeby przeciwnik nie zrobił nam krzywdy i to się udało. W drugiej zagraliśmy odważniej i udało się zdobyć bardzo ważne 3 punkty. Na temat sędziowania i kontrowersji przy bramce powiem tylko, że wcześniej zdobyliśmy bramkę, która powinna być uznana i pewnie nie było by całego zamieszania. Dziękuję chłopakom za walkę i punkty . To już 4 mecz z rzędu, który wygrywamy i mam nadzieję, że jeszcze tą passę podtrzymamy. Tęczy życzę powodzenia.

 

Zapraszamy wszystkich do darmowej zabawy w typowaniu wyników ligi - LINK DO PLATFORMY KICKTIPP.PL

Przypominamy, że w tej zabawie możesz przyłączyć się w każdej chwili.

 

Tęcza Błędów - Orzeł Miedary 0:1 (0:0)


Bramki:
0:1 – 90'+1 Mateusz Bujak

 

 

Źródło własne

 

 

Ostatnio zmienianyniedziela, 15 kwiecień 2018 16:29

1 komentarz

  • Robert z DG
    Robert z DG poniedziałek, 16, kwiecień 2018 09:38 Link do komentarza Raportuj

    W artykule brakuje jednej ważnej informacji, a mianowicie personaliów arbitrów tego spotkania.

    Spieszę donieść, że arbitrem głównym był PAWEŁ HALAMODA a na linii pomagał mu (kompromitować się) JANUSZ MYTYCH. Do trzeciego z Panów nikt pretensji nie miał a cała trójka reprezentowała podokręg ZABRZE.

    Uważam, że my - sympatycy piłki nożnej - mamy moralny obowiązek nagłaśniania i wskazywania winnych piłkarskiej patologii !

    Jeśli w trakcie meczu piłkarz popełni błąd tak jak przykładowo Piotr Iwaniuk w 69. minucie meczu, to spotyka go i jego drużynę zasłużona kara. Piłkarz w kolejnych spotkaniach pauzuje i ma to wpływ na jego uposażenie, bo nie bierze udziału w podziale premii meczowych itp. A sędzia ?! Facet z gwizdkiem w 69 minucie skompromitował siebie i podokręg, który wydał mu pozwolenie na prowadzenie zawodów piłkarskich. Powiedzmy to otwarcie: to był błąd wynikający z nieznajomości przepisów gry w piłkę nożną! Kiedy już to do niego dotarło, to postanowił wszystko naprawić... Nie pomagała mu drużyna z Miedar, która pomimo, że grała z przewagą jednego zawodnika - nie zagrażała gospodarzom i nie było okazji na wykazanie się. Do momentu doliczonego czasu gry. Już samego faulu na 25. metrze nie było, natomiast strzał ręką do pustej bramki Tęczy widział każdy na stadionie w Ząbkowicach i ... sędziowie także, ale w swoim chorym systemie wartości zadecydowali, że punkty pojadą do Miedar. Już dawno nikt w tak bezczelny sposób nie ,,wyreżyserował" meczu. Panowie Halamoda z Mytychem zakpili sobie z gospodarzy, z nas na trybunach i ze swej profesji a ponieważ kara ich żadna nie spotka, więc niech choćby ten komentarz będzie takim małym zadośćuczynieniem.

Skomentuj

Upewnij się, że zostały wprowadzone wszystkie wymagane informacje oznaczone gwiazdką (*). Kod HTML jest niedozwolony.