Log in

UPSZ: Usłyszane pod szatnią. Opinie pomeczowe. (11)

  • Napisane przez Rafał Sacha / Sebastian Dziedzic
  • 0 komentarzy

Witamy wszystkich kibiców, piłkarzy, działaczy oraz trenerów. Oto kolejne wypowiedzi po rozegranych spotkaniach. Miło nam, że kolejne osoby dołączają do naszego UPSZ-a. Zapraszamy wszystkich chętnych, którzy chcą się wypowiedzieć do wysyłania opinii pomeczowej (info i mail na końcu strony).

 

Oto opinie pomeczowe:

4 liga śląska gr.1   Ruch Radzionków - Sparta Lubliniec 1:1
Adam Krzęciesa (trener Sparty): Cieszy punkt na terenie lidera rozgrywek. Gdybyśmy z takim zaangażowaniem wyszli na poprzednie mecze, to może byśmy wcześniej coś zdobyli. Uczciwie trzeba przyznać, że gospodarze stworzyli trochę sytuacji, w których mieliśmy szczęście lub świetnie bronił „Zderzak”. Sami liczyliśmy na kontrę i mieliśmy ich parę. Gdybyśmy lepiej je rozegrali, to kto wie jakby się ten mecz zakończył. Dziękuję chłopakom za walkę, a drużynie Ruchu gratuluję wygrania ligi i powodzenia w barażu.

LO Częstochowa    Warta Kamieńskie Młyny – Victoria Częstochowa 7:3 (środa)
Łukasz Bereta (trener WKM): W pierwszej połowie zagraliśmy słabo i zlekceważyliśmy przeciwnika,  dlatego do przerwy było 1:1. W drugiej połowie już podkręciliśmy tempo i z każdą minutą dominowaliśmy coraz bardziej na boisku. Szkoda, że nie strzeliliśmy karnego, oraz kilku sytuacji, bo wynik mógłby być wyższy.  

LO Katowice gr.1   Pogoń Imielin – Górnik 09 Mysłowice 2:1 (środa)
Grzegorz Rajman (trener Pogoni): Gratuluje serdecznie drużynie wygrania derbowego meczu z Mysłowicami, bo przystępowaliśmy do niego po ciężkim meczu z Podlesianką. Jak przystało na taki mecz nie brakowało w nim walki, zaangażowania i sytuacji bramkowych. Pomimo ogromnego upału,  obie drużyny grały o zwycięstwo i mecz miał różne fazy, i różnie się układał, ale bardzo się cieszę, że tym razem szczęście uśmiechnęło się do nas, bo bramkę zdobyliśmy w 90 minucie....Chwała chłopakom, bo po raz kolejny pokazali, że są charakterną drużyną i grają do końca!

LO Katowice gr.1   Wawel Wirek - Pogoń Imielin 0:2
Grzegorz Rajman (trener Pogoni): Dziękuje drużynie za wysiłek włożony w ten mecz, bo na zwycięstwo musieliśmy się solidnie napracować. Drużyna Wawelu pomimo, że jest już praktycznie spadkowiczem postawiła trudne warunki i grała bardzo ambitnie. Ale uważam, że w przekroju całego spotkania byliśmy drużyną lepszą i swoją przewagę udokumentowaliśmy po przerwie 2 bramkami autorstwa Cubera i Rzepy.

LO Katowice gr.1   Piast Nowy Bieruń - Podlesianka Katowice 2:5 (środa)
Dawid Brehmer (Podlesianka): Kolejna wygrana, która zbliża nas do celu, czyli korespondencyjnego pojedynku w ostatniej kolejce z Unią Kosztowy. Mecz pod nasze dyktando, aczkolwiek w pewnej fazie wymknął nam się delikatnie spod kontroli, gdyż gospodarze w 51 minucie wyszli na prowadzenie 2-1.  Szybko jednak sprowadziliśmy ich na ziemię, aplikując w ostatnich dwóch kwadransach aż 4 gole. Przed nami mecz z Górnikiem 09 Mysłowice, w którym celem oczywiście są 3 punkty. Łatwo nie będzie, gdyż to nasz 3 mecz w przeciągu tygodnia.

LO Katowice gr.1   Górnik 09 Mysłowice - Podlesianka Katowice 0:2
Dawid Brehmer (Podlesianka): Mecz kończył ciężki tydzień, w którym najbardziej eksploatowani zawodnicy mieli w nogach aż 270 minut. Daliśmy jednak radę i do naszego dorobku dopisaliśmy zasłużone 3 punkty. Rywal był godny i z całą pewnością zwycięstwo nie przyszło łatwo. Przed nami decydująca kolejka, więc musimy być gotowi w 100 procentach. Nie wszystko zależy już od nas, ale ze swojej strony nie zaniedbamy żadnego detalu.

LO Katowice gr.2   Unia Książenice - Drama Zbrosławice 6:2 (środa)
Dariusz Dwojak (trener Dramy): Recenzją do meczu powinien być wynik, który świadczy o poziomie spotkania - 6:2 dla gospodarzy, gdzie w 18 minucie było 3:0. Nie ma o czym mówić. Muszę powiedzieć, że przyjemnie było patrzeć na drużynę gospodarzy, w której nie było widać indywidualizmu, tylko drużynę pełną gębą. Nie jest to przypadek, że na wiosnę przegrali tylko jeden mecz. My zaczęliśmy grać ostatnie 30 minut, które zagraliśmy w 10 i zdobyliśmy dwie bramki. Paradoksalnie ostatnie słabe mecze uświadomiły Prezesom, że istnieje potrzeba zmian kadrowych na następny sezon. Potrzeba świeżej krwi, żeby drużyna wyglądała dużo lepiej, a przede wszystkim pokazywała w każdym meczu charakter i ambicje.
 
LO Katowice gr.2   Orzeł Mokre – ROW 1964 II Rybnik 6:1 (środa)   
Wojciech Kempa (trener Orła):  Zagraliśmy bardzo dobry mecz. Nasze zwycięstwo od początku do końca nie podlegało dyskusji. Mamy jeszcze parę mankamentów, które staramy się wyeliminować i z meczu na mecz wygląda to bardzo dobrze. Niestety martwią mnie urazy, których doznajemy na każdym meczu. Dzisiaj Ariel Mnochy pojechał do szpitala, zobaczymy jaka będzie diagnoza, ale w każdym meczu tracę jakiegoś swojego zawodnika i to jest niepokojące. Jeszcze dwie kolejki i cieszę się, że troszkę chłopcy odpoczną. Teraz czas na regenerację i czekamy na kolejny mecz z Nędzą w niedzielę o 16:00.  

LO Katowice gr.2   LKS 1908 Nędza  - Orzeł Mokre 0:2
Wojciech Kempa (trener Orła): Mecz do jednej bramki. Nędza nie pokazała ani krzty piłki. Całe 90 minut to nasza kontrola pod każdym względem na boisku i kultury na trybunach. Dziękuję chłopakom za dzisiejszy mecz i za podejście profesjonalne. Jadąc na mecz w 11 plus kontuzjowany Dawid Wiercioch i Tomek Michalik cieszy wynik i podtrzymana passa bez porażki. Czekamy na ostatni mecz w rundzie z Zaborzem i czas na zasłużony odpoczynek.

LO Katowice gr.4   Siemianowiczanka Siemianowice Śląskie – Wyzwolenie Chorzów 4:2 (środa)
Krzysztof Szybielok (trener Siemianowiczanki): Mecz od początku pod naszą kontrolą. Straciliśmy bramkę do szatni. Bardzo nas ten remis do przerwy zaskoczył, bo przeciwnik tak naprawdę był chyba raz w naszym polu karnym przez całą pierwszą połowę. W drugiej połowie graliśmy konsekwentnie to samo co w pierwszej, zdobyliśmy bramkę na 2:1, później na 3:1 i znowu tracimy niepotrzebnie na 3:2. Bramka strzelona na 4:2 zagwarantowała zdobycie 3 punktów w tym meczu i zasłużone zwycięstwo.

LO Katowice gr.4   Zagłębie II Sosnowiec - Siemianowiczanka Siemianowice Śląskie 3:1
Krzysztof Szybielok (trener Siemianowiczanki): Szkoda niewykorzystanych sytuacji. Z przebiegu pierwszej połowy powinniśmy wygrywać 1:4. Niestety, kto nie strzela bramek nie wygrywa. Na przerwę schodziliśmy przy stanie 1:1. Wiedzieliśmy, że młody zespół Zagłębia lepiej wygląda od nas motorycznie i jeżeli nie strzelimy pierwsi bramki, to trudno będzie wygrać mecz. Niestety, nie strzeliliśmy, a daliśmy sobie strzelić 2 bramki. Mimo dobrej gry z naszej strony nie zdołaliśmy nawet zremisować.

LO Katowice gr.4   Piast Ożarowice – SKS Łagisza 0:3 (środa)
Sebastian Golda (trener SKS): Mecz o życie, tak można go nazwać i zarazem z piekła do nieba. W pierwszej połowie, gdzie prowadziliśmy grę, to gospodarze mieli 3 tzw. dwustu procentowe sytuacje i gdyby je wykorzystali byłoby po meczu. W drugiej zdominowaliśmy ich, czego dowodem były bramki Kocha, Jędrowskiego i Kardasia. Dzięki czemu nadal możemy się "łudzić", iż jest szansa na utrzymanie. Do tego będziemy dążyć.

LO Katowice gr.4   SKS Łagisza – Cyklon Rogoźnik 2:0
Sebastian Golda (trener SKS): Porada - Cyklon 2-0. Tak można spuentować nasz mecz z Rogoźnikiem.  O ile pierwsza połowa była badaniem się, to druga to istny rollercoaster z happy endem. Mnóstwo sytuacji zarówno naszej jak i gości z tym, że to goście mieli tzw. dwustu procentowe, z których obronną ręką wychodził Bartek. Końcówka jednak należała do nas i tym sposobem nadal pozostajemy w strefie "nadziei".

Janusz Iłczyk (trener Cyklonu): Przyjechaliśmy by zdobyć 3 punkty. Sytuacji, które stworzyliśmy do zdobycia bramek tzw. 100 procentowych, można byłoby rozłożyć na kilka meczy. Przegrywamy 2-0,  bo punkty za stworzone sytuacje nie są przyznawane.

LO Katowice gr.4   Cyklon Rogoźnik - Górnik Wojkowice 3:3 (środa)
Janusz Iłczyk (trener Cyklonu): W meczach derbowych trudno wyznaczyć jednoznacznie zwycięzcę i tak ten mecz do ostatniego gwizdka sędziego wyglądał. Dwukrotnie objęliśmy prowadzenie, by koło 78 minuty przegrywać 2-3. Zaangażowanie i walka pozwoliła strzelić nam bramkę wyrównującą w ostatnich minutach meczu. Gratulacje dla zawodników obydwu drużyn. Sprawiedliwy remis.

Łukasz Stępień (kapitan Górnika): Mecz z Cyklonem jak na derby przystało był ciekawym widowiskiem. Było dużo twardej, ale przepisowej gry, padło dużo bramek, bo aż 6 i myślę, że remis jest wynikiem sprawiedliwym. Na minus jest na pewno to, że bramki tracimy po juniorskich błędach,  chyba brakuje nam koncentracji. Na plus na pewno w tym meczu jest to, że po raz kolejny pokazujemy charakter i potrafimy się podnieść z 0-1 na 2-1, oraz z 2-2 na 3-2. Szkoda, że bramkę na 3-3 tracimy w ostatniej minucie meczu z rzutu karnego, gdzie nie było żadnego zagrożenia utraty gola, ale nierozmyślny faul w polu karnym był ewidentny.

LO Katowice gr.4   Górnik Wojkowice – Orzeł Biały Brzeziny Śląskie 6:3
Łukasz Stępień (kapitan Górnika): Tym meczem z Orłem Brzeziny przypieczętowaliśmy drugie miejsce w lidze i myślę, że jak na beniaminka to jest to bardzo dobry wynik. Co do meczu to można by powiedzieć, że się odbył i tyle...Brzeziny nie zawiesiły nam poprzeczki zbyt wysoko i to zwycięstwo odnieśliśmy bardzo łatwo. Utrata trzech bramek była konsekwencją naszej nonszalancji i zbyt dużego rozluźnienia. W ofensywnie też byliśmy tego dnia rozluźnieni, a te 6 strzelonych bramek to najniższy wymiar kary, bo skuteczność była fatalna. Cieszy to, że w tej rundzie nie zaznaliśmy smaku porażki i pomimo tego, że w ostatniej kolejce jedziemy do Nakła Śląskiego bardzo osłabieni (kartki, kontuzje),  to zamierzamy ten sezon zakończyć bez porażki.
 
LO Katowice gr.4   Tęcza Błędów – Silesia Miechowice 6:2
Radosław Orłowski (trener Tęczy): Rywale przyjechali z bojowym nastawieniem, a szczerze powiedziawszy to nam do tej pory nie leżą. Jesienią przegraliśmy mecz 2-5 będąc na fali, gdzie totalnie odcięło nam prąd. W niedzielę uczulałem chłopaków na koncentrację, konsekwencję i dyscyplinę w działaniach i tak się stało. Brakło nam trzech ważnych obrońców Musepy, Staszczyszyna i Cieślika, i musieliśmy zdjąć Pieniążka zaraz po przerwie. Już w 10 minucie śpieszący się do pracy Złoty sfinalizował ładną akcję Lachety i Zimosza z boku, uderzając płasko po ziemi z pola karnego.  Później gra siadła, chociaż więcej byliśmy przy piłce, to przeciwnik starał się w swoim stylu zagrozić naszej bramce i miał dużo stałych fragmentów. Mieliśmy słabszy moment gry w końcówce pierwszej połowy, ale szybkie wskazówki w przerwie pomogły nam zdobyć szybką drugą bramkę, gdzie Cichoń dosłownie rozerwał siatkę w bramce strzałem z 18 metrów. Później tylko chcieliśmy zabić mecz i udało się, gdzie w swoim stylu Zimosz wbiegł w pole karne i uderzył po długim rogu. Bramki na 4-0 i 5-0, to dzieło Świerczyńskiego, gdzie najpierw dołożył nogę do pustaka po podaniu Szydłowskiego, a później wykończył rzut wolny głową. Od 85 do 89 minuty wyłączyli prąd i straciliśmy 2 gole, ale w doliczonym czasie Bielawski zakończył mecz golem na 6-2. Gratulacje za dobry wynik, ale już widać,  że czekamy na zakończenie tego trudnego sezonu.

LO Katowice gr.4   Łazowianka Łazy – Tęcza Błędów 1:1 (środa)
Mateusz Mańdok (trener Łazowianki): 12 osobowa kadra walcząca jak potrafi. Mecz wyrównany, każda z drużyn miała momenty dominacji i szans na zdobycie gola. Zarówno my jak i Tęcza zdobyły jeszcze po jednym golu, jednak sędziowie tych trafień nie uznali. W naszym przypadku odgwizdując faul, a w przypadku gości pozycję spaloną. Moim zdaniem remis sprawiedliwy.

Radosław Orłowski (trener Tęczy): Można powiedzieć, że sprawiedliwy remis, chociaż w końcówce meczu było gorąco pod bramką gospodarzy. Nie umieliśmy znaleźć swojego sposobu na grę i do tego w 4 minucie dostajemy bramkę z karnego (ewidentnego). Mecz walki z obu stron i duża determinacja obu zespołów. Zdobyliśmy bramkę do szatni i wreszcie się przełamał Złoty, dokładając piątą bramkę do prawie 20 asyst w tym sezonie. Dziękuję drużynie za zaangażowanie.

LO Katowice gr.4   Odra Miasteczko Śląskie - Łazowianka Łazy 1:0
Mateusz Mańdok (trener Łazowianki): Po raz kolejny do meczu podchodzimy w dwunastoosobowym składzie! Dla mnie jest to sytuacja nie do zaakceptowania. Część zawodników, którzy są w kadrze, woli grać w B-klasowych rezerwach, niż zbierać doświadczenie w meczach o dwie klasy wyżej! W moich oczach potwierdzają tylko swoją przydatność, oraz gdzie ich miejsce! Mocne, ale szczere słowa. Do grających zawodników mam ogromny szacunek, z jaką determinacją i sercem kończą te rozgrywki. Jestem wściekły, że przy takim stanie rzeczy nie możemy liczyć na odrobinę szczęścia. Wierzę jednak, że co nie zabije to wzmocni tych chłopaków! W meczu z Odrą zabrakło po raz kolejny skuteczności. A sytuacje, których nie wykorzystaliśmy w tym meczu wołają o pomstę do nieba! Abanda, Gałęziok i Gajewicz są tego świadomi, że lepszych szans na zdobycie gola w tym sporcie raczej nie można mieć. Strata punktów boli tym bardziej, że gola tracimy po wrzucie piłki z autu w nasze pole karne! Brak prawidłowej reakcji obrońców i bramkarza spowodowała, że piłka wturlała się do naszej bramki. Nie mam jednak zamiarów wieszać psów na tych zawodnikach. Dla mnie i tak są wielcy, pokazując, że będąc w takiej sytuacji, gdy wszystko się układa przeciwko nam, walczą jak lwy! Tylko, gdyby ta skuteczność była lepsza...Odpowiadając na liczne pytania co z klubem i z moją skromną osobą powiem tak, został nam jeden mecz na Wiejskiej, który chcemy za wszelką cenę wygrać i zakończyć pozytywnym akcentem, i tak w moich odczuciach udany sezon. Mam nadzieję, że przyszłość i dalsza historia klubu będzie kontynuowana na V-ligowym poziomie. Moja umowa kończy się wraz z zakończeniem obecnych rozgrywek. I na tą chwilę tyle powinno wystarczyć.

LO Katowice gr.4   Orzeł Miedary – Piast Ożarowice 8:3    
Adam Krzęciesa (trener Orła): Drużyna gości przyjęła najmniejszy wymiar kary w tym meczu. Kocot w pojedynkę zrobił 3 bramki dla gości. Byliśmy rozluźnieni w obronie, co skutkowało tym, że straciliśmy bramki, których nie powinniśmy. Skuteczność też pozostawiała dziś wiele do życzenia, choć trzeba przyznać, że zagraliśmy bez dwóch etatowych napastników. Fajnie, że znów wygrywamy i zajmujemy 4 miejsce. Pozostał ostatni mecz, który chcemy wygrać.

A klasa Bytom   LKS Żyglin – Unia Strzybnica 1:2 (środa)
Sebastian Żak (trener LKS): Wygląda na to, że dla nas sezon już się skończył. Niestety widać to w mentalnym podejściu do spotkania. Brak koncentracji powoduje, że rozdajemy prezenty. Błąd goni wielbłąd…Nie da się w ten sposób grać i punktować. Brakuje agresji i zaangażowania, ale to niestety jest wynikiem rachunku jaki płacimy za bardzo wąska kadrę. Nie da się tak funkcjonować. Gratuluję przeciwnikowi, bo grał konsekwentnie szukając szansy w szybkich kontrach i to przyniosło im 3 ważne punkty w kwestii utrzymania.

A klasa Bytom   Andaluzja Brzozowice – Kamień - LKS Żyglin 2:1
Sebastian Żak (trener LKS): Jesteśmy mikołajami ligi. Rozdajemy punkty wszystkim potrzebującym.  Przykre jest to, ale kto widział na ten mecz naszą kadrę i kto jest blisko klubu widzi jakie mamy problemy. Samo spotkanie niby nieźle wyglądało, ale mecz od początku układał się źle. Kontuzja, wąska kadra i nic dodać nic ująć...Mieliśmy pomimo to swoje sytuacje, ale o wyniku znów zadecydowały błędy indywidualne. Trzeba pogratulować przeciwnikowi i w końcu coś zrobić, by się odbudować, a najlepszym tego momentem jest kolejne spotkanie.

A klasa Sosnowiec   AKS Niwka – Przemsza Okradzionów 5:2 (środa)
Mariusz Grząba (trener AKS): Wygraliśmy mecz zasłużenie będąc drużyną zdecydowanie lepszą, ale ostatnie 20 minut meczu było w naszym wykonaniu żenujące. Dzisiaj nasze zmiany oprócz Adriana Rakoczego, który zdobył 2 bramki nie pomogły drużynie. Mając wynik 4:0 tracimy z niczego 2 bramki i robimy sobie nerwówkę. Tak być nie może. Musimy pamiętać, że mecz trwa 90 minut, a ostatnie 20 minut pozwoliliśmy drużynie Okradzionowa na wszystko. Będąc w każdym aspekcie drużyną lepszą,  nie możemy doprowadzać do takiej sytuacji. Masz przeciwnika na deskach to musisz go dobić, a nie dawać tlen. Cóż, było minęło, zostały nam 2 kroki do awansu i już myślimy tylko o meczu w Żelisławicach. Jedziemy po kolejne 3 punkty.

A klasa Sosnowiec   Ostoja Żelisławice - AKS Niwka 0:4
Mariusz Grząba (trener AKS): Zasłużone zwycięstwo naszej drużyny. Drużyna zrealizowała plan na to spotkanie. Ważne było, aby jak najszybciej napocząć drużynę Ostoi i tak też się stało. Strzeliliśmy bramkę już w 2 minucie. Praktycznie pierwsza połowa wygrana 3:0 rozstrzygnęła to spotkanie. Druga połowa to kontrola meczu i dużo niewykorzystanych setek naszej drużyny. Ale brawa dla chłopaków za podejście do meczu i zrealizowanie celu jakim były 3 punkty. Został nam ostatni krok w drodze do celu. W sobotę gościmy u siebie drużynę z Kroczyc i chcemy postawić kropkę nad i.

A klasa Sosnowiec   CKS Czeladź - SSZ Ujejsce 4:2 (środa)
Michał Chmielowski (trener Ujejsca): Mecz przegrany na własne życzenie. Kluczowa była 50 minuta,  gdzie w ciągu minuty przy stanie 1:1 mieliśmy dwie "setki". Nie strzeliliśmy, a po paru minutach dostaliśmy bramkę na 2:1. Potem się posypało, choć gdyby nie poprzeczki i słupki, to jeszcze mogliśmy się pokusić o korzystniejszy wynik. Reasumując. Gra lepsza niż wynik. No i muszę dodać, że jeden z sędziów liniowych minął się z powołaniem. Chciał być ważny, a był słabiutki i śmieszny, a ostatni kontakt z piłką nożną miał chyba w szkole podstawowej.    

A klasa Sosnowiec   Źródło Kromołów - SSZ Ujejsce 5:1
Michał Chmielowski (trener Ujejsca): Pierwsze 30 minut meczu bardzo obiecujące. Mieliśmy swoje sytuacje, a poczynania gospodarzy neutralizowaliśmy w niskim pressingu. Niestety potem nastąpił "koncert" naszego bramkarza, który niezrozumiałymi dla mnie i podejrzewam dla siebie decyzjami zniszczył wysiłek drużyny.

A klasa Sosnowiec   Niwy Brudzowice - Zgoda Byczyna 2:2 (środa)
Jacek Skopowski (trener Zgody): Końcówka sezonu jak to często bywa, obfituje w różnego rodzaju zmiany w składzie, a nawet problemy ze skompletowaniem składu. Dodatkowo kontuzje, mecz w środę i daleki wyjazd. To wszystko spowodowało, że w składzie zabrakło 7 zawodników, którzy mogli wystąpić w podstawowym składzie. Pomimo to wywalczyliśmy 1 punkt na bardzo trudnym terenie w Brudzowicach. Obie drużyny mogły pokusić się o komplet punktów. Prowadzenie dla Zgody daje Szymon Ostachowski. Niwy doprowadzają do remisu w 23 minucie. Kilka minut później piłka niefortunnie odbija się od nogi naszego zawodnika i wpada do bramki Jończyka. W 88 minucie Tomasz Smreczak asystuje, a Paweł Kalinowski umieszcza piłkę w siatce gospodarzy. Mecz kończy się podziałem punktów.  

A klasa Sosnowiec   Zgoda Byczyna – Iskra Psary 2:1
Jacek Skopowski (trener Zgody): Pomimo dużej różnicy punktowej jaka dzieli obie drużyny, na boisku nie było tego widać. Szczególnie w pierwszej połowie Iskra miała swoje okazje. Kolejna odsłona to lepsza gra w wykonaniu Zgody. Pierwsza bramka pada po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Marek Zieliński głową pokonuje bramkarza przyjezdnych i daje nam prowadzenie. W 70 minucie bardzo dobrze zagrywa Rudnicki Kamil, a Paweł Kalinowski umieszcza piłkę w siatce, podwyższając wynik na 2-0. W końcówce spotkania wpada kontaktowa bramka dla Iskry. Ale wynik meczu już się nie zmienił.

B klasa Sosnowiec   KS Preczów – KS Wysoka 9:1
Krzysztof Masłowski (trener KS Preczów): Mecz rozpoczęliśmy od zepchnięcia naszego przeciwnika do defensywy. Mieliśmy dużą przewagę, a goście próbowali zaskoczyć nas jakąś kontrą i tylko zimna krew naszego bramkarza uchroniła nas, od zimnego prysznica w pierwszych chwilach meczu. Z każdą minutą nasz nacisk na gości powodował kolejne sytuacje, które już zamienialiśmy na bramki. Z każdą kolejną bramką animusz przyjezdnych opadał, a my graliśmy z wielkim spokojem, a w niektórych sytuacjach nawet futbol wakacyjny. Mecz wygrany bez kontuzji co cieszy, bo już nasze myśli krążą o nowym sezonie już w A Klasie.

ŚLJS   GKS GIEKSA Katowice – Zagłębie Sosnowiec 1:2
Adrian Napierała (trener GKS): Mecz na równym poziomie. Czy był dobry, czy średni to już pan sam oceni. Boli to, że bramki tracimy po stałych fragmentach gry, nie z gry przeciwnika, a po stałych fragmentach. Wpierw brak krycia, a potem uderzenie z rzutu wolnego.
 
Mariusz Strojczyk (trener Zagłębia): Moim zdaniem bardzo fajny mecz, zarówno z jednej jak i z drugiej strony. Pierwsza połowa remisowa. Bramka, którą GKS strzelił, była po naszym ewidentnym błędzie w obronie, przy wprowadzaniu piłki. Druga bramka to bardzo fajne dośrodkowanie Dawida Gorawskiego i Michał Koniusz strzela bramkę. Druga połowa to widać było, że GKS jest bardzo zdeterminowany do strzelenia bramki. Faul na naszym zawodniku wykorzystaliśmy. Strzał z wolnego i bramka. Moim zdaniem jedna i druga drużyna pozytywnie się zaprezentowała. U nas również jak i w GKS – rozmawiałem wcześniej z trenerem Napierałą – byli zawodnicy, którzy grali w czwartkowym meczu przeciwko sobie i dla nich największe słowa uznania, że wytrzymali taką aurę i te warunki,  które były dzisiaj.

ŚLJS   Tyski Sport - Ruch Chorzów – Gwarek Zabrze 1:1
Ireneusz Psykała (trener Ruchu): W dzisiejszym meczu dotarło, przynajmniej do mnie, że jesteśmy Mistrzem Śląska. Pokonaliśmy przez cały sezon przecież między innymi i dzisiejszych rywali, i inne klasowe drużyny, które zawsze prezentują wysoki poziom piłkarski. Jak powiedział trener Kowalski, grać z nami to była przyjemność. I muszę to oddać w drugą stronę - w naszym odczuciu jest dokładnie tak samo. To zasługa trenerów, że tworzą taki klimat sportowej walki. Ogromne słowa uznania dla drużyny, dzisiaj kadra liczyła tylko trzynastu zawodników, gdyż pozostali juniorzy pojechali na mecz z pierwszym zespołem. Ta grupa ludzi pokazała po raz kolejny charakter. Dobry mecz z obu stron, wysoki poziom i choć sytuacje bramkowe były po naszej stronie, to ten remis przyjmujemy z pokorą.

 

 

Jesteś chcesz wyrazić swoją krótką opinię na temat rozegranego meczu, wyślij ją na adres:
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Na maile czekamy do poniedziałku wieczora (max. wtorek 19.00). W tytule wpisz ligę, mecz, imię i nazwisko oraz piastowaną funkcję. „UPSZ” będzie się ukazywać w każdą środę.

Źródło własne / Rafał Sacha, Sebastian Dziedzic

 

Ostatnio zmienianyczwartek, 07 czerwiec 2018 23:29

Skomentuj

Upewnij się, że zostały wprowadzone wszystkie wymagane informacje oznaczone gwiazdką (*). Kod HTML jest niedozwolony.