Log in

Podsumowanie sezonu: Sebastian Gawełczyk – MOSiR Stal Zabrze

MOSiR Stal Zabrze – 7 zespół A klasy Zabrzańskiej. 30 meczów, 42 punkty, bilans bramkowy 52-55. Mimo problemów kadrowych dobra druga runda w wykonaniu piłkarzy MOSiR-u.

Oto jak podsumował sezon trener Sebastian Gawełczyk:

Od samego początku jako trener borykałem się z problemami kadrowymi. Większa część zawodników wyjechała w okresie wakacyjnym pracować za granicę. Kilku zrezygnowało z gry, z tymi co pozostali zabraliśmy się do ciężkiej pracy, ale co róż, któryś wyjeżdżał na urlop, a kolejny wracał. Mimo to początek rundy mieliśmy rewelacyjny, w czterech meczach zdobyliśmy 10 punktów i zajmowaliśmy 1 miejsce. W między czasie powrócili zawodnicy z zagranicy i wydawało się, że będziemy tylko mocniejsi. Od tego momentu coś jednak się zacięło, przegrywaliśmy mecz za meczem, z chłopaków całkowicie zeszło powietrze, a my staliśmy się dostarczycielami punktów. Najbardziej zabolała porażka 6:1 na boisku Ruchu Kozłów, ten mecz przelał czarę goryczy i oświadczyłem zawodnikom oraz Zarządowi, że na koniec rundy odchodzę. Jeszcze w trzech ostatnich kolejkach udało nam się zdobyć 5 punktów i pożegnałem się z zespołem. Los jednak bywa złośliwy i z różnych przyczyn po ponad miesięcznej przerwie przejąłem ponownie zespół.

Okres zimowy przepracowaliśmy w wielkich bólach i z wielkim znakiem zapytania rozpoczęliśmy rundę wiosenną. W między czasie zmieniliśmy ustawienie zespołu, co było widoczne w meczach kontrolnych, gdzie przeciwnicy przewyższali nas mądrością taktyczną. Pierwszy mecz rozgrywaliśmy na boisku Gwarka Zabrze (wicelider) i wygraliśmy 1:0. Kolejny mecz także przyniósł nam trzy punkty  co cieszyło, gdyż wprowadzone prze ze mnie zmiany zaowocowały, i wtedy wróciliśmy do starych problemów.

Kilku zawodników poinformowało mnie, że na kilka tygodni wyjeżdżają do pracy za granicę. W okresie tym ponownie oddawaliśmy punkty rywalom, a ja na ławce rezerwowych miałem bramkarza i swoją osobę. Powrót tych zawodników, oraz skoncentrowanie się na grze i ponowna chęć zwycięstw, zmieniły ponownie o 360 stopni nasze wyniki. Najpierw remisujemy pechowo w derbach z Piastem Pawłów, następnie pokonujemy wówczas obecnego lidera rozgrywek u siebie Tęczę Wielowieś, wygrywamy ważne derby ze Społem Grzybowice, deklasujemy na Bytomskiej Zamkowca z Toszka 8:2 i nieoczekiwanie wywozimy komplet punktów z Gliwic, gdzie upokarzamy Carbo. Już do końca rundy pozostajemy bez porażki, dwa mecze remisując i zwyciężając w ostatnim meczu Zryw Radonię.

Sezon kończymy na wysokim 7 miejscu, co przy wszystkich problemach, naprawdę jest sukcesem tego zespołu. Nie chciałbym wyróżniać jakiś poszczególnych zawodników, gdyż wszyscy włożyli duży wkład w wynik tego zespołu. Gratuluję tym chłopakom i trzymam kciuki by w kolejnym sezonie zdobywali punkty z taką determinacją i chęcią zwycięstw, oraz by Zarząd klubu również stanął na wysokości zadania i w końcu zaczął temu zespołowi pomagać, i w niego wierzyć, a nie tylko wypowiadać słowo NIE w każdej sprawie. Jeżeli te dwie strony dojdą do porozumienia, to ten zespół jest w stanie walczyć o wysokie cele i je zrealizować.

Pozostawiłem w tym klubie przez okres dwóch i pół roku kawał zdrowia i mam nadzieję, że zawodnicy, którzy grali pod moją opieką, oraz Zarząd Klubu, będą wspominać kiedyś ten czas bardzo mile i z satysfakcją, oraz że wyciągnęli jakąś naukę i wnioski z tego okresu. Ja ten okres będę wspominał bardzo ciepło, wyciągając wiele wniosków i nauki z prowadzenia tego zespołu, oraz trzymając kciuki za dobre wyniki Stali Zabrze.

Wierzę, że przez ten cały okres, również ja wiele się nauczyłem i te zdobyte doświadczenie pomoże mi być jeszcze lepszym trenerem, aby móc prowadzić z sukcesami zespoły z wyższych lig. Opuszczam ten klub z wielką satysfakcją wykonanej pracy, a ocenę jej oraz moich umiejętności trenerskich, pozostawiam innym.


Źródło własne

 

Media

Ostatnio zmienianyponiedziałek, 10 lipiec 2017 09:59

Skomentuj

Upewnij się, że zostały wprowadzone wszystkie wymagane informacje oznaczone gwiazdką (*). Kod HTML jest niedozwolony.