Log in

EK: Górnicy oddali pyrlik i kilof Portowcom [FOTO]

Odwiedziłem wczoraj mecz Ekstraklasy w Szczecinie, w którym na przeciwko siebie stanęli Pogoń Szczecin i Górnik Zabrze. Górnik, po zwycięstwie nad Wisłą pojechał do Szczecina po punkty; Pogoń po dobrym występie, niestety przegranym, przeciwko Lechii chciała pokazać się swoim kibicom z jak najlepszej strony. Piękna pogoda była dodatkowym atutem tego wieczoru.

Na  początku chciałbym podziękować trenerowi bramkarzy Pogonii, Borisowi Peskovic, który zaprosił mnie na ten mecz. Dzięki niemu cały wyjazd do i ze stadionu odbył się bez straty czasu, co było dla mnie bardzo ważne, z uwagi na odległości do pokonania.





W piątek przed meczem rozmawialiśmy krótko, a na pytanie, jakie nastroje są w drużynie, padła odpowiedź: „Spokojnie. 3 punkty zostają w Szczecinie. Pewność siebie i koncentracja na 100%!”. Na co ja dodałem: „Liczę, że padną 3 bramki w tym meczu, więc minimum będzie 2:1”. Boris skwitował krótko: „Biorę ten wynik w ciemno”.

Drogę na stadion przy ulicy  Twardowskiego „znalazło” ponad sześć tysięcy kibiców, z czego ok. 500 przyjechało z Górnego Śląska w celu dopingowania zabrzańskiego Górnika. Wyprzedzając trochę fakty, kibice Górnika zachowywali się naprawdę dobrze i przez cały mecz dopingowali swoją drużynę.

Na stadionie zameldowałem się około godziny przed meczem. Krótki spacerek z parkingu do budyku klubowego, gdzie mój bilet został zamieniony przez miłe Panie w papierową bransoletkę na rękę, aby móc się poruszać po trybunie. Trochę poczułem się jak na urlopie „all inclusive”. Odwiedziłem sklep kibica, gdzie kupiłem książkę „70 niezwykłych historii na 70 lecie Pogonii Szczecin”. W drodze na trybunę zamieniłem kilka miłych słów z porządkowymi. Głównym tematem okazała się budowa nowego stadionu i choć nie do końca ustaliliśmy kiedy to nastąpi, jedno było pewne. Obecny stadion nie za bardzo pasuje do standardów dzisiejszych czasów, ale pomimo tego ma coś w sobie.

Zająłem miejsce na wysokości środkowej linii boiska i zacząłem przeglądać kartkę z składami. Tu muszę przyznać, że nie do końca jestem w temacie, więc postanowiłem skorzystać z rady, pisząc krótko do Pawła Czado: „Cześć, jestem w Szczecinie, jakieś wskazówki?”. Paweł odpisał: „Cześć, super, zazdroszczę. Patrz na duet Gwilla, Żurkowski!”.  Zanotowałem i z niecierpliwością czekałem na pierwszy gwizdek.

Mecz rozpoczął się od kilku sprawnych ataków Portowców, ale to nie oni zdobyli pierwszą bramkę. Z niewiadomych przyczyn sędzia Raczkowski podyktował rzut karny dla Górnika. Nie za bardzo wiedziałem za co, więc sięgnąłem rady mojego VAR-u, który był Paweł pisząc: Paweł, karny??? Chyba z kapelusza?”.  Paweł (VAR) odpowiedział: „Słuszny, Walukiewicz ciągnął za koszulkę przed nosem arbitra.” Próbowałem wizualizacji, ale jedyne co mi się pokazało było stwierdzenie: „Ja nie widziałem, dziwnie to wyglądało na stadionie”. Paweł potwierdził: „ja też ledwo w powtórce, ale jednak. To było w tłumie”. Skwitowałem, że „teraz, to mecz może być tylko lepszy” i się nie pomyliłem.

Parę minut później, po super wykonanym rzucie wolnym przez Majewskiego, Pogoń wyrównuje. Bramka na 2:1 była naprawdę godna podziwu. Kožulj pieknym strzałem z dystansu pakuję piłkę do bramki. Na trybunach zapanowała atmosfera fiesty. Kilka minut przed końcem pierwszej części, kibice Pogonii odpalają race i „produkują” na kilkanaście minut stadionową mgłę. Nie wiem, czy to był powód, ale właśnie w ostatnich minutach ekipa Pogonii jakby przystanęła, a Górnik wykonał kilka prób doprowadzenia do wyrównania.

Oczekiwałem w drugiej połowie zdecydowanych ataków Górnika, ale jak to w piłce bywa, stało się odwrotnie. Po zamieszaniu w polu karnym, Malec trafia w 50 minucie na 3:1 i w zasadzie mecz się skończył. Szkoda, że Górnik poddał się bez walki, choć trzeba przyznać, że w przekroju całego spotkania przewaga i wyższość Pogonii nie podlegała dyskusji.

Kilka uwag:
Niestety nie doczekałem się żadnej ciekawej akcji duetu Gvilla/Żurkowski - szkoda

Bardzo podobał mi się Ricardo Nunes z numerem 77, który naprawdę dobrze grał na lewej stronie boiska!

Pogoń zagrała dobry mecz, choć trzeba przyznać, że Górnik wypadł bardzo, bardzo blado na tle gospodarzy.

Szkoda, że zabrzanie poddali się zaraz po trzeciej bramce – tutaj powinni brać przykład ze swoich kibiców, którzy do końca próbowali im pomóc!  Trenerze Brosz, tu trzeba popracować nad mentalnością, bo ciężko oddawać mecz na 40 minut do końca, nawet jak się ma słabszy dzień.

Pogoń Szczecin – Górnik Zabrze 3:1 (2:1)

Bramki: Majewski (18.), Kozulj (27.), Malec (51.)  - Angula (12) karny


Pogoń: Załuska - Stec (85. Bartkowski), Walukiewicz, Malec, Nunes - Podstawski, Drygas - Kozulj, Majewski (80. Kowalczyk), Guarrotxena (87. Żyro) – Buksa.

Górnik: Chudy - Arnarson, Wiśniewski, Bochniewicz, Koj - Matras - Wolsztyński (46. Baidoo), Żurkowski (76. Mystakidis), Gvilia, Jimenez – Angulo

Sędziował: Paweł Raczkowski

 

Zapraszamy wszystkich do darmowej zabawy w typowaniu wyników ligi - LINK DO PLATFORMY KICKTIPP.PL

Przypominamy, że w tej zabawie możesz przyłączyć się w każdej chwili, a nagrody przewidzieliśmy za zwycięstwa w poszczególnych etapach.

Oto wszystkie pary 22 kolejki Ekstraklasy:

Termin U siebie Gość Reguła punktacji
15.02.19 18:00 Pogoń Szczecin Górnik Zabrze 4 - 7 - 7
15.02.19 20:30 Piast Gliwice Lech Poznań 6 - 5 - 4
16.02.19 15:30 Jagiellonia Białystok Wisła Płock 3 - 10 - 10
16.02.19 18:00 Zagłębie Sosnowiec Arka Gdynia 6 - 5 - 4
16.02.19 20:30 Korona Kielce Lechia Gdańsk 8 - 5 - 4
17.02.19 15:30 Zagłębie Lubin Miedź Legnica 3 - 8 - 10
17.02.19 18:00 Legia Warszawa Cracovia Kraków 3 - 10 - 10
18.02.19 18:00 Wisła Kraków Śląsk Wrocław 5 - 5 - 5

 Źródło pzpn, kicktipp.pl, własne

Media

Pogoń Szczecin - Wisła Kraków 2:1 kanał pogoń.tv youtube.com
Ostatnio zmienianysobota, 16 luty 2019 14:59

Skomentuj

Upewnij się, że zostały wprowadzone wszystkie wymagane informacje oznaczone gwiazdką (*). Kod HTML jest niedozwolony.