czwartek, 26 kwiecień 2018 11:37

UPSZ: Usłyszane pod szatnią. Opinie pomeczowe. (5)

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Witamy wszystkich kibiców, piłkarzy, działaczy oraz trenerów. Oto kolejne wypowiedzi po rozegranych spotkaniach. Miło nam, że kolejne osoby dołączają do naszego UPSZ-a. Zapraszamy wszystkich chętnych, którzy chcą się wypowiedzieć do wysyłania opinii pomeczowej (info i mail na końcu strony).

 

Oto opinie pomeczowe:

LO Częstochowa   Amator Golce - Warta Kamieńskie Młyny 3:4   środa
Łukasz Bereta (trener WKM): Mecz mógł się podobać, ponieważ padło bardzo dużo bramek. 3 razy w tym meczu przegrywaliśmy, także jestem bardzo zadowolony, że wygraliśmy ten mecz z dobrym przeciwnikiem. W drugiej połowie zdominowaliśmy Amator, ale to on strzelał bramki pierwszy.  Szkoda, że wcześniej nie wykorzystaliśmy sytuacji, bo mieliśmy ich bardzo dużo.

LO Częstochowa   Warta Kamieńskie Młyny – Jedność Boronów 4:2
Łukasz Bereta (trener WKM): Zagraliśmy bardzo dobre spotkanie z drużyną, która w tej rundzie wygrała już 3 mecze. Było to dla nas cenne zwycięstwo ze względu na układ w tabeli. Zapraszamy wszystkich sympatyków na mecz pucharowy z Unia Książenice o godz. 17:00.

LO Katowice gr.1   Pogoń Imielin – Unia Kosztowy 1:2
Grzegorz Rajman (trener Pogoni): Mecz rozpoczęliśmy w mocno okrojonym składzie, oprócz kontuzjowanego Tomka Matyska, który jest ważną częścią tej drużyny brakowało Dreszera, Cubera, Nagiego N, Nagiego M. Dodatkowo z początkiem meczu boisko musiał opuścić Skrzypek po brutalnym wejściu przeciwnika. To jak na tak wymagającego rywala były zbyt poważne straty. Co prawda do przerwy dzielnie walczyliśmy i nawet prowadziliśmy, lecz w drugiej połowie nie mieliśmy już zbyt dużo argumentów żeby reagować na wydarzenia boiskowe. Drużynie dziękuje za walkę, bo zostawiła sporo zdrowia.

LO Katowice gr.1   Podlesianka Katowice – AKS Mikołów 4:0
Dawid Brehmer (Podlesianka): Absolutna dominacja naszego zespołu. Od samego początku realizowaliśmy plan na ten mecz, dzięki któremu nie tylko zaskoczyliśmy rywali, ale też szybko zneutralizowaliśmy ich wszystkie atuty. Nasza przewaga nad drugim zespołem w tabeli wzrosła do 4 punktów, ale w żaden sposób nas to nie uspokaja, gdyż już w następnym meczu jedziemy na ciężki teren do Kosztów, gdzie kolejny raz będziemy musieli wspiąć się na wyżyny naszych możliwości. Ciągle zmagamy się z kontuzjami kluczowych zawodników, ale mimo tego nasza gra nie traci zupełnie na jakości. To bardzo buduje i napędza pozytywną rywalizację w zespole!

LO Katowice gr.2   Rymer Rybnik - Drama Zbrosławice 0:2
Dariusz Dwojak (trener Dramy): Tak jak mówiłem tydzień temu. Potrzebowaliśmy zwycięstwa obojętnie z kim i w jakim stylu, i tak się stało. Konsekwencja przez całe 90 minut dała nam trzy punkty. W pierwszej połowie wykorzystaliśmy jedyną sytuację i prowadziliśmy 1:0. Gospodarze pozostawali bez sytuacji. Druga połowa i dużo walki z obu stron. Jedna sytuacja gospodarzy, ale nasz bramkarz stanął na wysokości zadania. W 80 minucie mieliśmy nie setkę, ale dwusetkę z pięciu metrów po koźle do pustej bramki, ale niestety nie trafiliśmy. I koniec w 90 minucie po dobrze wykonanym rzucie wolnym samobój gospodarzy.  Myślę, że nasze zwycięstwo zasłużone, mimo, że gra bez fajerwerków. Najważniejsze trzy punkty i wielka euforia drużyny po ostatnim gwizdku. Powrót do domu w „wesołym autobusie” każdego z nas nastroił pozytywnie do dalszych spotkań.

LO Katowice gr.2   Orzeł Mokre – Tęcza Wielowieś 6:0 – mecz przerwany po 45 minutach
Wojciech Kempa (trener Orła): Bardzo cieszy kolejne zwycięstwo. Chciałem pogratulować moim zawodnikom za profesjonalne podejście do meczu, ponieważ wiedzieliśmy o kłopotach drużyny Wielowsi. Chciałem także pogratulować przeciwnikom za zaangażowanie przez całe 45 minut i życzyć im powodzenia w dalszych meczach. Za pośrednictwem naszej strony chciałem Bardzo Serdecznie Podziękować pani Basi Knebel i całej drużynie za niespodziankę, którą przygotowali dla mnie po meczu. Dziękuję Bardzo.

LO Katowice gr.4   Cyklon Rogoźnik - Siemianowiczanka Siemianowice Śląskie 3:0
Krzysztof Szybielok (trener Siemianowiczanki): Mieliśmy swój plan na pierwszą połowę i go realizowaliśmy. Do momentu otrzymania kontrowersyjnej czerwonej kartki za faul w środkowej strefie boiska w pełni kontrolowaliśmy przebieg pierwszej połowy. Po zmianie stron i wymuszonej zmianie ustawienia na skutek otrzymania czerwonej kartki, konsekwentnie realizowaliśmy założenia nakreślone w przerwie meczu. Niestety, stracona bramka z rzutu karnego skomplikowała naszą sytuację. Jednak nie poddaliśmy się i zaczęliśmy prowadzić otwartą i odważną grę. Niestety nie udało się zdobyć wyrównującego gola, chociaż mieliśmy ku temu sytuację. Straciliśmy bramkę na 2:0, a stracona bramka na 3:0 była już wynikiem frustracji zawodników spowodowanej tym co działo się przez 90 minut na boisku w Rogoźniku.

LO Katowice gr.4   Tęcza Błędów – Orzeł Nakło Śląskie 5:0
Radosław Orłowski (trener Tęczy): Wynik jest trochę mylący, bo mecz nie był jednostronnym widowiskiem. Goście na początku zaatakowali odważnie i mogli prowadzić. Pierwsza połowa to kilka naszych okazji, z których przynajmniej dwie powinny zakończyć się bramką. W przerwie powiedzieliśmy sobie, że w organizacji gry jest poprawnie, ale maszyna się zacięła i trzeba strzelać bramki, aby potwierdzić naszą niezłą grę. Wynik otworzył przypadkowym strzałem po rożnym Kusiak, ale najważniejsze, że wreszcie wpadło do sieci. Później to goście stworzyli dwie znakomite okazje do wyrównania i piłka nożna raz daje, a raz zabiera. Nam tym razem dała nokautującą końcówkę, gdzie w 10 minut zdobyliśmy 4 gole. Ważne punkty dające ciągły kontakt z zespołami środka tabeli, który jest naszym celem.

LO Katowice gr.4   Orzeł Miedary – Odra Miasteczko Śląskie 2:0
Adam Krzęciesa (trener Orła): Trudny mecz, bo drużyna gości podjęła walkę i do końca meczu byłem niespokojny o wynik. Mieliśmy doskonale sytuacje żeby podwyższyć wynik jednak ich nie wykorzystaliśmy. No, a wiadomo, że lubi się to zemścić.... na szczęście wygraliśmy i kontynuujemy zwycięska passę pomimo problemów kadrowych. Dziękuje chłopakom za podejście do meczu. Zawsze dają z siebie wszystko i sprawiają mi tym ogromna radość.

LO Katowice gr.4   Górnik Wojkowice – Zagłębie II Sosnowiec 7:1
Łukasz Stępień (kapitan Górnika): Wynik 7-1 mówi sam za siebie. Spodziewaliśmy się więcej po młodej drużynie rezerw Zagłębia i jeśli Ci chłopcy "dobijają się" do pierwszej drużyny to...To przemilczę to, ale to już nie nasz problem. Chcieliśmy się zrewanżować za porażkę w pierwszej rundzie w Sosnowcu 4-1 i  od samemu początku meczu byliśmy bojowo nastawieni. Mecz dobrze dla nas się ułożył i do przerwy prowadziliśmy już 4-0. Mocno stąpamy po ziemi i nie popadamy w hura optymizm, bo Zagłębie to był najsłabszy zespół, z którym mierzyliśmy się w tej rundzie, a w następnej kolejce jedziemy do lidera i tam poprzeczka będzie zawieszona zdecydowanie wyżej, co nie zmienia faktu, że jedziemy do Strzemieszyc po 3 punkty.

LO Katowice gr.4   Silesia Miechowice - Łazowianka Łazy 0:3
Mateusz Mańdok (trener Łazowianki): W końcu doczekaliśmy się zwycięstwa. Byliśmy lepszym zespołem, który stworzył sobie zdecydowanie więcej sytuacji bramkowych. Nie udało się jednak nic strzelić „z gry”. Na całe szczęście przypomnieliśmy sobie i rywalom, że stałe fragmenty gry są naszą mocną stroną. Dobrze wykonany rzut rożny i dwa rzuty wolne sprawiły, że mogliśmy się cieszyć z pierwszej wygranej wiosną. Całej drużynie należą się brawa za zdecydowaną i bardzo skuteczną grę w defensywie. Chciałoby się rzec….. nareszcie!

A klasa Sosnowiec   AKS Niwka – KSGP 8:1
Mariusz Grząba (trener AKS): Bardzo dobry mecz naszej drużyny. Było w tym meczu wszystko. Piękne bramki, gra na jeden, dwa kontakty, przez 90 minut gra do przodu i duża jakość piłkarska. Zdominowaliśmy przeciwnika u którego należy pochwalić bramkarza, który bronił bardzo dobrze i uchronił swój zespół od wyższej porażki, broniąc m.in rzut karny. Widać, że nowy system gry leży chłopakom i cieszą się grą. Cieszy, że wszyscy, a zrobiliśmy 6 zmian dali dużą jakość. Trzeba docenić 18 latka Adriana Rakoczego, który wszedł w 2 połowie i zdobył 4 bramki. W tym tygodniu czekają nas 2 ciężkie mecze w Byczynie i Czeladzi, ale jeżeli pokażemy charakter i taką jakość piłkarską to 6 punktów przyjedzie na Niwkę. Przed sezonem mówiłem, że piłkarsko mamy najlepszy zespół w tej lidze i wszystko jest w głowach chłopaków. Myślę, że po wczorajszym bardzo dobrym meczu morale drużyny wzrośnie i udowodnimy, że zasługujemy na awans do wyższej klasy rozgrywkowej.

A klasa Sosnowiec   KP Sarnów – Niwy Brudzowice 0:1
Sebastian Gzyl (trener Niw): Sobotnim meczem z Sarnowem rozpoczęliśmy dwutygodniowy maraton w trakcie którego rozegramy pięć meczów. Na tym poziomie rozgrywkowym to naprawdę duże wyzwanie dla zawodników. My się cieszymy, że pierwszy mecz wygraliśmy. Jak przystało na mecz drużyn z czołówki ligi było to bardzo ciekawe widowisko, a bramka Bartka Kędzierskiego z gatunku "stadiony świata". Muszę przyznać, że Drużyna z Sarnowa była dla nas najbardziej wymagającym przeciwnikiem tej wiosny. Nasza filozofia się nie zmienia, myślimy tylko o najbliższym przeciwniku.

Łukasz Gorgoń (kierownik KP): Z przebiegu spotkania można było się domyśleć, że ekipa, która pierwsza zdobędzie gola wygra to spotkanie. Pomimo kilku niezłych okazji z obu stron, pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem. Druga odsłona także bardzo wyrównana, jednak to Niwy zdobyły zwycięskiego gola w 77 minucie po pięknym strzale Kędzierskiego.

B klasa Sosnowiec   Strażak Nowa Wieś – KS Preczów 1:4
Krzysztof Masłowski (trener KS): Kolejne 3 punkty zabraliśmy do siebie. Łatwo o nie było, bo gospodarze w swoim planie na mecz mieli głęboką defensywę i liczenie na jakąś kontrę. Taki plan przyniósł gospodarzą prowadzenie 1-0, lecz ustawiczne bronienie się praktycznie całym zespołem w okolicach swojego pola karnego musiało skończyć się przypadkową ręką w polu karnym, o co gospodarze mieli sporo pretensji do sędziego, więc do przerwy było remisowo. Wiedzieliśmy, że druga połowa będzie przebiegać w taki sam sposób, więc musieliśmy szybko wyjść na prowadzenie. Nasze plany wypaliły i w przeciągu kilku minut strzelenie trzech bramek pozwoliło na swobodne granie. Gospodarze przestali kurczowo trzymać się swojej połówki i kilka razy groźnie zaatakowali, lecz nasz bramkarz w świetny sposób niweczył ich wysiłki nawet w sytuacjach dwóch na jednego. Gratulacje dla całego zespołu, który po mimo fatalnego boiska pokazał swoją wyższość i dużą cierpliwość w budowaniu akcji.

ŚLJS   Ruch Chorzów – BTS Rekord 4:0
Ireneusz Psykała (Ruch): Bardzo dobry mecz, szczególnie w pierwszej połowie. Szybkie tempo, dużo składnych akcji, a do tego pełna dominacja. Rekord zaledwie dwa, trzy razy był na naszej połowie, z czego stworzył jedną groźną sytuację. Jeśli chodzi o naszą grę, to trzeba to podkreślić i być zadowolonym, że była na wysokim poziomie. Druga połowa nieco słabsza, ale wpłynęło na to kilka czynników. Przede wszystkim przeciwnik był bardziej zmotywowany, a nas gra przed przerwą kosztowała wiele wysiłku i dzisiaj nie byliśmy w stanie rozegrać całego spotkania w tak szybkim tempie. Do tego rotacje w składzie, niektórzy wrócili po kontuzjach, dlatego nasza gra nie wyglądała już tak błyskotliwie. Gratulacje dla całego zespołu, to był naprawdę dobry mecz.

 

 

Jesteś chcesz wyrazić swoją krótką opinię na temat rozegranego meczu, wyślij ją na adres:
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Na maile czekamy do poniedziałku wieczora (max. wtorek 19.00). W tytule wpisz ligę, mecz, imię i nazwisko oraz piastowaną funkcję. „UPSZ” będzie się ukazywać w każdą środę.

Źródło własne / Rafał Sacha, Sebastian Dziedzic

 

Ostatnio zmieniany czwartek, 26 kwiecień 2018 11:39

Skomentuj

Upewnij się, że zostały wprowadzone wszystkie wymagane informacje oznaczone gwiazdką (*). Kod HTML jest niedozwolony.